Środa, kwadrans po siódmej. Anna smaruje kanapki do szkoły, a czternastoletni Kuba rzuca od drzwi, że w sobotę idzie z chłopakami „na cukierki”. Brzmi niewinnie. Anna kiwa głową, bo sama w jego wieku chodziła po sąsiadach w prześcieradle z wyciętymi oczami.
Godzinę później na jej telefonie pojawia się powiadomienie z aplikacji KidsAlert: nowy alert, Halloween 2026. Czyta go na kanapie i coraz wolniej przewija ekran. Dowiaduje się o rzeczach, które krążą wśród nastolatków w sieci i o których nie miała pojęcia. Ani z wiadomości, ani od innych rodziców, ani od Kuby.
Tego samego dnia przy kolacji Anna pyta spokojnie: „Słyszałeś coś o tym, że ktoś chce się przebrać za nożownika?”. Kuba odkłada widelec. „Mamo, skąd ty to wiesz?”
To pytanie zmienia całą rozmowę. Anna przestaje być mamą, która „nie ogarnia internetu”. Wie, o czym mówi, więc Kuba zaczyna opowiadać. Przyznaje, że kilka rzeczy trochę go przestraszyło. Ustalają razem, z kim idzie, którędy i o której wraca.
Historia Anny i Kuby została wymyślona na potrzeby tego tekstu. Alert, który przeczytała, jest prawdziwy i czeka już w aplikacji KidsAlert.
Kids Alert to wiedza, która przychodzi na czas
O niebezpiecznych trendach wśród dzieci rodzice zwykle dowiadują się z mediów, kiedy coś już się wydarzyło. Zespół KidsAlert na bieżąco obserwuje cyfrowe przestrzenie młodych ludzi i publikuje alerty wtedy, gdy jest jeszcze czas, żeby zareagować.
Alert daje Wam dwie rzeczy: wiedzę o tym, co dzieje się w świecie Waszych dzieci, i słowa, od których możecie zacząć rozmowę. Łatwiej ją zacząć, kiedy wiecie, o co zapytać.
Halloween to tylko jeden wieczór w roku. Niebezpieczne trendy, wyzwania i treści pojawiają się przez cały rok, często szybciej, niż dorośli są w stanie je zauważyć. Dzięki powiadomieniom z KidsAlert będziecie wiedzieć o nich wśród pierwszych.
Każdy alert możecie jednym kliknięciem udostępnić innym rodzicom, na przykład na grupie klasowej. Im więcej dorosłych wie, tym bezpieczniej dla wszystkich dzieci.
Pobierzcie KidsAlert jeszcze przed sobotą




